Poza prawdziwymi jajkami, do dekoracji dołączyły te drewniane, malowane złotą farbą, ozdobione serwetkowymi motywami i zwykłymi kokardkami.Wszystkie pisankowe skarby:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 kwietnia 2012
Pisanki
Jak na Święta Wielkanocne przystało, pisanki być muszą. Nie mam zwykle czasu, żeby malować jajka i tworzyć na nich skomplikowane wzory. No dobrze, nie mam też wystarczających zdolności, żeby własnoręcznie je pomalować i uznać za ładne ;). Używam tylko barwników i liści z cebuli (od dziecka mam słabość do takich jajek!). Jest w jednobarwnych pisankach jakaś prostota i piękno, które mnie urzekają.
W tym roku urozmaiciłam troszkę pisanki farbowane w cebuli. Przed gotowaniem, na umyte jajka nakleiłam listki oraz ozdoby wycięte dziurkaczami z samoprzylepnego papieru. Później naciągnęłam na nie pończochę, związałam i tak gotowałam w skorupkach z cebul. Niestety te z listkami nie załapały się na zdjęcie.
Poza prawdziwymi jajkami, do dekoracji dołączyły te drewniane, malowane złotą farbą, ozdobione serwetkowymi motywami i zwykłymi kokardkami.Wszystkie pisankowe skarby:
Poza prawdziwymi jajkami, do dekoracji dołączyły te drewniane, malowane złotą farbą, ozdobione serwetkowymi motywami i zwykłymi kokardkami.Wszystkie pisankowe skarby:
sobota, 7 kwietnia 2012
Kurczaczki i świąteczne życzenia
Troszkę świątecznej atmosfery.
Na początek dekoracja drzwi wejściowych, wykonana "na szybko" dwa lata temu. Miała być chwilowo, ale jakoś tak została i co roku ląduje na drzwiach. Podobno "prowizorki są najlepsze" :)
Mam też kilka innych dekoracji, które miały być "na raz" i jakoś żal wyrzucić... W efekcie w każde Święta trafiają na okna, stoły i szafki. Są wśród nich kurki wykonane z bristolu i piórek. Jedna z nich poniżej. Zdjęcie jakości średniej, ale zrobione pod światło.
I na koniec, życzę wszystkim, którzy tutaj trafią (a mam nadzieję, że ktoś się znajdzie :) ), Świąt pełnych radości Zmartwychwstania i ciepła rodzinnego wbrew deszczowej i chłodnej pogodzie za oknem.
Na początek dekoracja drzwi wejściowych, wykonana "na szybko" dwa lata temu. Miała być chwilowo, ale jakoś tak została i co roku ląduje na drzwiach. Podobno "prowizorki są najlepsze" :)
Mam też kilka innych dekoracji, które miały być "na raz" i jakoś żal wyrzucić... W efekcie w każde Święta trafiają na okna, stoły i szafki. Są wśród nich kurki wykonane z bristolu i piórek. Jedna z nich poniżej. Zdjęcie jakości średniej, ale zrobione pod światło.
I na koniec, życzę wszystkim, którzy tutaj trafią (a mam nadzieję, że ktoś się znajdzie :) ), Świąt pełnych radości Zmartwychwstania i ciepła rodzinnego wbrew deszczowej i chłodnej pogodzie za oknem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



